poniedziałek, 4 lipca 2011

Matura

Przysięgam - czasami mam wrażenie, że mam jakąś sklerozę ;)

Naobiecywałam, że jak tylko się dowiem to się pochwalę - i w sumie pochwaliłam, ale wszędzie indziej, tylko nie na blogu :)

Matura poszła całkiem nieźle, jak na uczennicę liceum zaocznego :D

J. polski - podstawa 69% (nie jestem zbytnio zadowolona z tego wyniku), rozszerzenie 88%.
Matematyka - postawa 82%
J. angielski - podstawa 100%, rozszerzenie 89%
I oczywiście ustna z polskiego i ustne z angielskiego 100%.

Więc nie jest źle!

To będzie krótka notka, bo lecę zrobić jakiś obiad.
U mnie nic się zbytnio nie zmieniło od czasu ostatniej notki - dzisiaj byłam na 'treningu' i pochłonęłam więcej chleba i ciasteczek ('testowanie produktów' haha) niż w przeciągu ostatnich kilku miesięcy razem wziętych ;)
Jutro kolejny dzień Akademii Le Pain Quotidien i test! Muszę go zdać, żeby dostać pracę ;) Życzcie mi powodzenia.
Chociaż - jak zdałam maturę - to z tym, tym bardziej dam sobie radę :D


6 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wyniki naprawdę super! Gratuluję i trzymam kciuki za Twoją pracę :)

Anonimowy pisze...

O kurcze,ŚWIETNE wyniki!GRATULUJE Maja!:)

Anonimowy pisze...

i jak tam Anglia? :)

Anonimowy pisze...

Niecierpliwie czekam na następną notkę.

Malaika pisze...

jak tam ci się wiedzie? czekam na następnego posta:)

L. pisze...

Podjęłam trudne wyzwanie. Matura. Dwa miesiące --> cel medycyna. Zapraszam:)
http://73-days.blogspot.com/