środa, 28 maja 2008

Ogólnie o blogu + formularze

Ten blog powstał tak wcześnie (nie wiem jeszcze do jakiego stanu jadę ani kiedy wyjeżdżam), aby 'pomóc' tym, którzy planują wyjazd do Stanów na wymianę lub nie są jeszcze pewni, czy chcą jechać :) Dodatkowo ja nie zapomnę tej przygody swojego życia!

U mnie wszystko zaczęło się parę lat temu, kiedy znalazłam ofertę jakiejś fundacji w internecie. Niestety szybko o tym zapomniałam... Ale w przyrodzie nic nie ginie i gdy tylko to marzenie odżyło, znalazłam to, czego szukałam i po dłuższych negocjacjach z rodzicami doszliśmy do porozumienia i wtedy wszystko się zaczęło...

Dla tych, którzy nie wiedzą o czym w ogóle piszę, przybliżę trochę ten temat. Jeśli masz 15-18 lat masz szansę wyjechać na 'wymianę' do amerykańskiego liceum na 5 (semestr) lub 10 miesięcy (cały rok). Napisałam 'wymiana' w cudzysłowie, ponieważ do Polski nikt ze Stanów nie przyjeżdża. Ty za to dostajesz zakwaterowanie u Host Family, czyli tak jakby twojej rodziny zastępczej na te 5 czy 10 miesięcy oraz stajesz się uczniem amerykańskiego liceum. Niestety z powodu roku bez takich przedmiotów, jak język polski, jesteś rok do tyłu. W tej sytuacji masz dwie możliwości: porozmawiać z dyrektorem twojej szkoły i spytać, czy mógłbyś zdawać testy po powrocie (wiąże się to oczywiście z samodzielnym nadrobieniem materiału) albo powtarzać po prostu rok. Właściwie pozostaje jeszcze jedna możliwość - w ogóle nie wracać do polskiego liceum po zdaniu w stanach pewnego testu, z którego punkty mogą być przeliczone tak jakby na naszą maturę. Jeśli chodzi o koszt takiego wyjazdu to waha się on w granicach 4000$, może być taniej, może być drożej, w zależności od fundacji, do tego trzeba doliczyć koszt biletu oraz ok. 200$ 'kieszonkowego' miesięcznie.

Jeśli jesteś zdecydowany na wyjazd, teraz musisz wybrać fundację. I tu ci chyba nie pomogę. Ja wybrałam funację Perfect, ale fundacji jest mnóstwo i są o nich różne opinie, więc decyzja należy do ciebie. Jeśli chcesz usłyszeć opinie innych wejdź na grono Rok w USA (musisz mieć konto na Grono.net). Oprócz opinii znajdziesz tam mnóstwo innych przydatnych informacji.

Jak już wspomniałam w dalszym ciągu czekam na rodzinę, właściwie czekam również na papiery wizowe i mam nadzieję, że przynajmniej jedna z tych rzeczy niedługo dotrze ;)
Niestety nie miałam możliwości wybrania stanu, do którego chcę jechać (czasem jest to możliwe za dopłatą, np. 300$), chociaż bardzo chętnie trafiłabym do Kalifornii :) Chociaż właściwie, kto by nie chciał?
Pisałam o fundacji polskiej (Perfect), natomiast organizatorem mojego wyjazdu jest organizacja amerykańska United Studies Student Exchange (USSE). Fundacja polska jest właściwie pośrednikiem. :)
I aby ta notka nie była kompletnie bezużyteczna, zacznę od formularzy ^^

Formularze

Niektórzy mówią, że to nic takiego - raz, dwa i po sprawie, ale szczerze mówiąc mi tak szybko nie poszło. Najpierw dostałam papierową wersję formularzy, ale potem dostałam dostęp do formularza online. Oczywiście nie było opcji wypełniania formularzy lekarza, nauczyciela, szkoły online, to trzeba było załatwić.
A teraz jak wyglądały moje formularze (wasze zapewne będą podobne):

Część 1 - "Aplikacja Ucznia"
Informacje o tobie, twoich zainteresowaniach, twojej rodzinie i ważniejsze - list do host family, jeden od ciebie, drugi od rodziców. No i zdjęcia - ładne, śliczne, uśmiechnięte, z rodziną i przyjaciółmi... Z tego, co pamiętam to 10. Plus twoje zdjęcie 'paszportowe', ale wcale takie nie musi być, powinno być uśmiechnięte.
Listy są udostępnianie Host Family, kiedy cię już wybiorą.

Część 2 - "Pakiet Akademicki"
Składa się z zestawu, który wypełnia szkoła. Na nim wpisujesz swoje oceny (właściwie powinna zrobić to szkoła, ale zwykle ani sekretarki ani dyrektor nie znają na tyle angielskiego albo po prostu nie chce im się tego wypełniać), przynajmniej ja to zrobiłam sama, a szkoła tylko sprawdziła poprawność ocen, ponieważ potrzebujesz na tym świstku pieczątki szkoły i podpisu dyrektora.
Następnie masz papiery, które wypełnia nauczyciel angielskiego - tu zwykle nie ma problemu, bo przecież wypełnienie dla takiego nauczyciela papierka po angielsku to chwila.
Problem może się pojawić przy papierach, które ma wypełnić wychowawca (a właściwie to jakikolwiek nauczyciel) ;)
Na formularzach dla nauczycieli mają oni zaznaczyć twoje "szkolne zachowania" (nastawienie, współpraca, praca w grupie, itd.), "rozwinięcie społeczne" (współpraca, szczerość, dojrzałość, otwartość, itd.). Nauczyciel od angielskiego ocenia dodatkowo twoją znajomość tego języka i odpowiada na prawie takie same pytanie jak wychowawca.

Część 3 - "Pakiet Zdrowotny"
Szczepionki, ogólny stan zdrowia (wypisanie dolegliwości), ocena optyka (jeśli masz wadę wzroku) oraz ocena dentysty.
W amerykańskim liceum wymagane są szczepionki przeciwko:
× polio (co najmniej 3 dawki, jeśli ostatnia wykonana została przed 4 rokiem życia, wymagana jest dodatkowa)
× błonica, tężec, krztusiec, czyli Di-Per-Te (co najmniej 4 dawki, ostatnia dawka w ciągu ostatnich 10 lat)
× błonica i tężec (co najmniej 3 dawki, ostatnia dawka w ciągu ostatnich 10 lat)
× odra (2 dawki lub potwierdzona przez lekarza choroba po 1 roku życia)
× różyczka (2 dawki lub potwierdzona przez lekarza choroba po 1 roku życia)
× świnka (2 dawki lub potwierdzona przez lekarza choroba po 1 roku życia)
× ospa wietrzna (1 dawka lub potwierdzona przez lekarza choroba)
× WZW typu B (co najmniej 3 dawki)

Część 4 - "Społeczna Rekomendacja"
Czyli coś podobnego, co muszą wypełnić nauczyciele, ale wypełnia to, np. przyjaciel rodziny, ksiądz (to nie była moja propozycja ;P) czy ktoś inny.

Część 5 - "Umowa"
Naprawdę dużo prawniczego bełkotu oczywiście po angielsku. Aby się wczytać potrzeba trochę czasu. Dodatkowo zaświadczasz, że np. nie będziesz 'odbywać stosunków seksualnych', spożywać alkoholu oraz narkotyków, łamać prawa, itd. W tej części znajduje się również zgoda rodziców na twoją podróż, naukę w prywatnej szkole (dodatkowo płatnej, można się nie zgodzić), naukę jazdy.

Zaznaczam, że wszystko jest po angielsku, żeby ktoś nie miał wątpliwości ;)

Kiedy będę miała coś ciekawego do napisania - odezwę się ^^


14 komentarze:

angela;) pisze...

Ahh:) Życzę Ci jak najszybszego doboru Host Family;P
Ale Ci zazdroszczę.. ja wybieram sie na wymianę dopiero za rok:(

Mam pytanie, jaką miałaś średnią? wymagane jest te min. 3,75?

Ten-months.blogspot.com pisze...

Dziękuję :)

Jeśli chodzi o średnią to w I klasie liceum na I semestr poszło mi średnio - miałam 3.7, więc doradzono mi żebym wpisała oceny z 3 ostatnich lat, czyli z gimnazjum :) Wtedy średnia z tych trzech lat wynosiła ponad 4.5, dokładnie nie pamiętam. Więc niestety z wymaganą średnią Ci nie pomogę ;)

angela pisze...

hehe:P
ale ze srednia to chyba klopotow nie bede miala;]
Jak dostaniesz placement to szybko napisz nowa notke:)

Ten-months.blogspot.com pisze...

No pewnie, że napiszę ;)
Jeśli prędzej dostanę papiery wizowe to opiszę, jak wyglądało 'wizowanie' ;P

Kasia pisze...

Zeby nie byc dluzna - moj komentarz u Ciebie :) Rowniez czekam na jakiekolwiek papiery i zbieram na wplate... patience to jedno, czego mi brakuje ;<

Calvin pisze...

mam nadzieje ze dostaniej juz rodzinke nie dlugo bo jestem naprawde ciekawa gdzie jedziesz, :)

Ten-months.blogspot.com pisze...

Kasiu - dzięki za wizytę ;)

calvin - ja też jestem ciekawa, gdzie w końcu trafię, hehe ;D Już nie mogę się doczekać na tę informację...

bejbi pisze...

a co napisałaś w liście do Host Family? bo to mnie najbardziej zastanawia (;

Ten-months.blogspot.com pisze...

Przy liście masz zapisane tak jakby podpunkty, które musisz rozwinąć.

Czyli, np. jak wygląda twój dzień, jakie są twoje zainteresowania - wszystko o Tobie i trochę o Twojej rodzinie :)

I właśnie to napisałam ^^

Barbara pisze...

Też wyjeżdżam. Dostałaś już rodzinkę?
Jak myślisz zakładać bloga...? Tak się zastanawiam czy zakładać czy nie. Może wy powiedzcie. :)
Pozdrawiam!

Ten-months.blogspot.com pisze...

Niestety w dalszym ciągu czekam na rodzinę :) Gdy tylko ją dostanę, napiszę nową notkę i o wszystkim opowiem :D

Co do zakładania bloga - wydaje mi się, że warto, ale mimo wszystko to Twoja decyzja :)
Blog, na którym będziesz opisywać właściwie codzienność i sytuacje, które przeżyłaś może sprawić, tak jak zwykły pamiętnik, że po latach, Ty możesz odświeżyć parę detali z tamtych dni, które zapewne wylecą Ci z głowy ;)
Decyzja należy do Ciebie ^^

Anonimowy pisze...

to czekanie robi się denerwujące nawet dla mnie :P Czuję że to już nie długo! :)

Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

ja też przeszłam przez te wszystkie formularze...koszmar :P

ale teraz ze zniecierpliwieniem czekam na host rodzinke ;)